„Tegoroczna edycja RemaDays, zakończona 29 stycznia, wyraźnie potwierdziła, że wydarzenie weszło w nową fazę dojrzałości. Odwiedzający stoisko Epson przychodzili przygotowani – z konkretnymi projektami, pytaniami o koszty, wydajność i skalowanie biznesu. Zamiast rozmów o samym efekcie wizualnym, dominowały dyskusje o liczbach, procesach i realnych scenariuszach wdrożeń, co sprawiło, że spotkania miały wyjątkowo merytoryczny i partnerski charakter.
RemaDays to jedno z niewielu miejsc, gdzie można zobaczyć zaawansowane systemy druku w trakcie rzeczywistej produkcji. Na stoisku pracowały rozwiązania, których nie da się w prosty sposób zaprezentować w showroomach – od wielkoformatowych drukarek ekosolwentowych i żywicznych, przez systemy sublimacyjne i bezpośredni druk na tekstyliach, aż po przemysłowe technologie etykietowe. Dla wielu gości kluczowa była możliwość prześledzenia całego procesu, od przygotowania pliku po gotowy produkt schodzący z maszyny, co znacząco ułatwiało podejmowanie decyzji inwestycyjnych.
Szczególnie duże zainteresowanie wzbudzały rozwiązania do mikroprodukcji i personalizacji. SureColor SC-G6000 pokazywała, jak w praktyce wygląda wydajny i powtarzalny druk DTF gotowy do skalowania. SureColor SC-F1000 przyciągała firmy, które chcą rozpocząć personalizację tekstyliów i gadżetów w krótkich seriach, bez wysokiego progu wejścia. Z kolei ColorWorks D6500Pe doskonale wpisywała się w potrzeby producentów etykiet, umożliwiając druk „na żądanie”, bez magazynowania i nadprodukcji, z łatwą adaptacją do zmieniających się kampanii i rynków lokalnych.
Tegoroczna edycja RemaDays jasno pokazała, że cyfrowy druk – od etykiety po tekstylia – stał się jednym z kluczowych narzędzi budowania przewagi konkurencyjnej. Dojrzałość odwiedzających i ich nastawienie na konkretne dane oraz procesy potwierdzają, że personalizacja i krótkie serie nie są już trendem, lecz realnym elementem codziennego prowadzenia biznesu.”
Na podstawie informacji firmy Epson