Problemy z przejściami tonalnymi
2009-03-11 14:55:22 | IP: 83.19.16.94 | PRZECZYTANO 3235 RAZY
Skontaktuj się z ogłoszeniodawcą:
Tomasze-mail:
tel. [nie podano]
Witam. Ostatnio któryś raz z kolei naświetlałem ten sam plik na kliszach (zmienił się tylko format papieru). Pech chciał, że jedna i druga naświetlarnia delikatnie mówiąc zepsuła robotę. Sam plik, który wysyłałem do świecenia nie różnił się niczym od poprzednich (w tych samych punkatch są te same wartości kolorów). Przejście tonalne składa się z cyanu i yellow. Zaczyna się od wartości 83% i kończy na 0%. "Skoki" są co 1%. Niestety na kliszach gradient kończy się na ok 5-6% i nagle jest 0%. W pliku jest oczywiście tak jak należy czyli płynne przejście. Naświetlarnie się zaklinają, że u nich też wszystko działa OK i nie mają sobie nic do zarzucenia. Przypominam, że do tej pory było wszystko dobrze.Sam sposób generowania pliku jak i projekt nie zmieniał się od dłuższego czasu. Proszę o jakieś pomysły gdzie może tkwić problem.
Odpowiedzi |
Dodaj odpowiedź
Witam.
Sprawdziłbym kopioramę i wywoływacz.
Pozdrawiam
2009-03-12 05:53 | IP: 195.189.142.49
Chodzi o to, że w miejscach gdzie raster powinien być na poziomie 1-2% na kliszch i później na samym wydruku jest na poziomie 5-6%
2009-03-12 07:43 | IP: 83.19.16.94
Problem może tkwić w kilku miejscach
1. zaimplementowany profil kolorystyczny
2. "niewlaściwie" wygenerowane przejście (niektóre programy nie radzą sobie z tym)
3. błąd w postscripcie czasami wystarczy wygenerować PDF-a wysokiej jakości i z niego wyeksportować PS-a
Proszę o informację czy przejście na kliszy wyszło w tzw paski czy jest gładkie i zbyt szybko sie urywa
Pozdrawiam
Darek
2009-03-12 10:15 | IP: 83.16.15.178
Przejście jest gładkie. Sam plik, który wysyłałem do świecenia był porównywany z poprzednimi i niczym się nie różni (jak do tej pory nie byłą problemów). Wygląda na to że RIP przetwarzając plik dodał koloru w jasnych punktach. I tak przejście zamiast kończyć się na 1% kończy się na 5-6%. W naświetlarni twierdzą, że mają często kalibrowaną maszynę, a każda klisza jest dodatkowo sprawdzana densytometrem.
2009-03-12 10:44 | IP: 83.19.16.94
Powiedzcie mi, jak wam się opłaca świecić klisze, kleić toto do blachy, naświetlać, wywoływać... a potem na maszynie korektorem usuwać jakieś paprochy?
Nie prościej zamówić gotową blachę z CTP ?
Ja od kiedy przeszedłem na CTP to zapomniałem co to jest korektor, nawet mleczka do mycia blach używam bardzo sporadycznie. Po prostu wkładam blachę do maszyny, kilka ruchów registrami i jadę.
Polecam takie rozwiazanie.
O tym, że z CTP można wycisnąć większe liniatury itp już nie będe się rozpisywał:)
2009-03-16 08:00 | IP: 83.26.246.4
Niestety nie wszystko możemy świecić na CTP, ponieważ większość prac jakie drukujemy są powtarzalne. Z ekonomicznego punktu widzenia opłaca się zaświecić klisze. Poza tym do najbliższej naświetlarni CTP mamy ok. 40 km, więc gdyby nam blacha "strzeliła" to conajmniej 1,5 godz. maszyna stoi.
2009-03-17 10:47 | IP: 83.19.16.94
CTP! a jakie to liniatury "wyciągasz" z CTP? i co to oznacza?
2009-03-18 19:45 | IP: 86.63.91.155
Tomasza:
Ja też robie dużo powtarzalnych robót. Blacha CTP spokojnie wytrzymuje 3 założenia na maszyne. Potem z czystym sumieniem można ją wywalić i zamówić nową.
Nie wiem czy tak się opłaci klisze świecić. Przyjmijmy, że klisza B3 świecona u siebie to jakieś 5 zł. Najtańsza chińska blacha 4 zł. Wywołanie itp 1zł. Masz 10 zł. Dodaj do tego czas jaki poświęcisz na zmontowanie tych filmów z płytami naświetlenie ich ,wywołania a potem jeszcze na usuwanie paprochów korektorem na maszynie... to Ci wyjdzie mniej więcej tyle ile kosztuje gotowa blacha CTP.
A poza tym, jak się może blacha popsuć? Mi przez 2 lata zdarzyło się to słownie raz, z mojej winy - ktoś mnie zagadał, założyłem płytę, nie zapiąłem dobrze zamka i włączyłem maszynę. No i płytę 'lekko' pogniotło:)
Codzienna praktyka z CTP wygląda tak, że po prostu wkładam płytę, dostawiam nawilżanie i puszczam pierwszy arkusz. Czasem przrzucę ze 20 płyt i nie dotyknę gąbki, mleczka itp wynalazków. O korektorach nawet nie mówię - wiem, że jest coś takiego do płyt których używam ale w życiu tego w ręku nie miałem:)
Adam:
w przypadku kopiowania obrazu z kliszy na płytę jeśli masz drobne rastry wielkie znaczenie mają parametry typu kąt padania światła, czas wywoływania płyty, temperatura itp... Często jest tak, że rastry 1-5% się zupełnie wymyją a 95-100 zalepią.
W przypadku CTP nie ma tego problemu jeśli urządzenie CTP nie jest zjechane.
Po prostu CTP pomija jededn niepotrzebny analogowy etap przenoszenia obrazu, więc zawsze będzie dokładniejsze od CTF.
CTF w/g mnie to przeżytek.
Moje płyty CTP są świecone 210 lpi rastrem hybrydowym, druk jest idealny. Z CTF raczje nie do uzyskania.
2009-03-21 00:58 | IP: 83.26.237.69