Rekordowe ceny paliw na stacjach oraz rosnące koszty eksploatacji pojazdów spalinowych wyraźnie wpływają na decyzje zakupowe polskich przedsiębiorców. Najnowsza analiza danych platformy OTOMOTO potwierdza wyraźny wzrost realnego zainteresowania samochodami elektrycznymi. Od końca lutego 2026 roku liczba bezpośrednich zapytań w tej kategorii wzrosła o blisko 39 procent przy jednoczesnej korekcie popytu na pojazdy z silnikami diesla.
W przemyśle poligraficznym i opakowaniowym, gdzie floty pojazdów dostawczych odgrywają kluczową rolę w codziennej dystrybucji materiałów, farb, papieru i gotowych opakowań, zmiana napędu staje się strategicznym elementem optymalizacji kosztów. Firmy drukarskie i producenci opakowań realizują setki kursów dziennie, dostarczając produkty do klientów w całym kraju. Wysokie i niestabilne ceny oleju napędowego bezpośrednio podnoszą koszty transportu, co w warunkach rosnącej konkurencji i presji na marże wymusza poszukiwanie bardziej przewidywalnych rozwiązań.
Z danych platformy OTOMOTO wynika, że polscy konsumenci i przedsiębiorcy reagują na zmiany rynkowe w sposób niezwykle elastyczny. Analizując okres od końca lipca w ujęciu tydzień do tygodnia, widać silny trend wzrostowy w segmencie samochodów z napędem elektrycznym. Początkowo była to reakcja na wygasający program dopłat NaszEauto, który zmobilizował wielu kierowców i firmy do sfinalizowania zakupów na preferencyjnych warunkach. W ostatnich tygodniach, w związku z rosnącą niepewnością na rynku paliw płynnych, trend ten przybrał na sile. Już w drugim tygodniu po pierwszych podwyżkach cen paliw liczba konkretnych zapytań wysłanych do sprzedawców wzrosła o 26 procent, a w trzecim o kolejne 16 procent względem i tak wysokiej już bazy. Te dane potwierdzają przejście od fazy obserwacji do realnych decyzji zakupowych – przedsiębiorcy przestają jedynie przeglądać oferty i zaczynają aktywnie szukać tańszej alternatywy dla transportu spalinowego.
Obecna sytuacja na rynku motoryzacyjnym to moment przełomowy. Zainteresowanie samochodami elektrycznymi przestało być stymulowane wyłącznie przez dopłaty rządowe, a zaczęło wynikać z twardej kalkulacji ekonomicznej. Aktualne wzrosty to niewątpliwie reakcja na niestabilną sytuację na Bliskim Wschodzie i rosnące ceny na stacjach paliw. To także sygnał, że sektor dojrzewa, a zainteresowanie elektromobilnością w Polsce weszło w nową fazę. Zakup elektryka to dziś coraz częściej przemyślana decyzja ekonomiczna i stabilna cenowo alternatywa dla coraz droższego transportu spalinowego – podkreśla Adam Simon, Senior Head of Business Development Motors Professionals Europe w OLX Group/OTOMOTO.
W branży poligraficznej i opakowaniowej, gdzie terminowość dostaw jest kluczowa, przewidywalność kosztów eksploatacji nabiera szczególnego znaczenia. Ładowanie pojazdów elektrycznych w bazie firmy lub w nocy, przy wykorzystaniu energii z własnych instalacji fotowoltaicznych, pozwala znacząco obniżyć rachunki za paliwo i ograniczyć zależność od wahań cen ropy naftowej. Dodatkowo niższe koszty serwisowania elektryków oraz możliwość korzystania z buspasów lub stref czystego transportu w dużych miastach przekładają się na większą efektywność operacyjną flot.
Marzec miesiącem przełomu w elektromobilności
Mimo że marzec 2026 roku jeszcze się nie zakończył, dane już teraz są rekordowe. W porównaniu do lutego liczba zapytań o auta elektryczne wzrosła o 19 procent, a w ujęciu rok do roku zainteresowanie nimi jest obecnie wyższe o 12 procent. Potwierdza to, że obecny impuls cenowy przyspieszył procesy, które wcześniej zachodziły w sposób ewolucyjny.
Eskalacja napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie i wynikająca z niej zmienność cen ropy naftowej stają się nieoczekiwanym katalizatorem przyspieszającym transformację w kierunku elektromobilności. Dla polskich firm poligraficznych i opakowaniowych nieprzewidywalność kosztów tankowania przestaje być abstrakcyjnym ryzykiem – staje się codzienną rzeczywistością wpływającą na kalkulacje cen usług drukarskich i opakowaniowych. Ceny na stacjach paliw potrafią zmienić się z dnia na dzień o kilkadziesiąt groszy za litr, co znacząco utrudnia planowanie budżetu. Samochód elektryczny ładowany w bazie oferuje przewidywalność kosztów i jest nieporównywalnie tańszy w eksploatacji od wariantów o napędzie konwencjonalnym.
Liczby pokazują, że Polacy coraz chętniej sięgają po tę alternatywę. Na koniec lutego 2026 roku po polskich drogach jeździło już niemal 140 tysięcy pojazdów elektrycznych, z czego ponad 127 tysięcy stanowiły auta osobowe – to wzrost o 69 procent rok do roku. Rozwija się również infrastruktura ładowania – w kraju funkcjonuje już ponad 12,3 tysiąca ogólnodostępnych punktów ładowania, z czego blisko 1,5 tysiąca zlokalizowanych jest wzdłuż kluczowej sieci dróg TEN-T. Te dane pochodzą z Licznika Elektromobilności przygotowywanego przez Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności (PSNM) i Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM).
Diesel traci na atrakcyjności
Podczas gdy auta elektryczne notują dwucyfrowe wzrosty, tradycyjne napędy, kojarzone dotychczas z oszczędnością na trasach, tracą na znaczeniu. Zainteresowanie samochodami z silnikami wysokoprężnymi od dłuższego czasu wykazuje tendencje spadkowe, a w ostatnich tygodniach spadło o około 2 procent. W zestawieniu z wyraźnym wzrostem popytu na rynku pojazdów elektrycznych wyraźnie pokazuje to zmianę priorytetów – dla wielu kupujących prąd stał się nowym synonimem przewidywalnych kosztów eksploatacji.
W kontekście przemysłu poligraficznego i opakowaniowego oznacza to stopniowe zastępowanie starszych furgonów dieslowskich nowymi pojazdami elektrycznymi, szczególnie w segmencie dostaw miejskich i regionalnych. Mniejsze zużycie energii, brak emisji spalin oraz możliwość cichej pracy w strefach ograniczonego ruchu to dodatkowe korzyści, które ułatwiają realizację kontraktów z klientami wymagającymi zrównoważonych rozwiązań logistycznych.
Polska na tle innych rynków europejskich
Zmiana postaw polskich kierowców i przedsiębiorców wpisuje się w szerszy, ogólnoeuropejski trend. Potwierdzają to dane z innych rynków Grupy OLX: od połowy lutego popyt na samochody elektryczne we Francji, Rumunii i Portugalii wzrósł o 40 do nawet 54 procent, wykazując stałą dynamikę wzrostową z tygodnia na tydzień. Jednocześnie na każdym z tych rynków odnotowano także odwrót od aut napędzanych olejem napędowym – liczba zapytań o diesle spadła w tym okresie od 2 do nawet 15 procent.
Obserwujemy wyraźną zmianę zachowań konsumenckich i biznesowych na naszych europejskich platformach motoryzacyjnych. Od końca lutego popyt na samochody elektryczne we Francji, Rumunii, Portugalii i Polsce wzrósł nawet o 54 procent, przy czym z tygodnia na tydzień dynamika ta przyspiesza, zamiast wyhamowywać. Jednocześnie spada liczba zapytań o pojazdy z silnikiem diesla. Szczególnie znamienne jest to, że zainteresowanie elektrykami wykazywało tendencję wzrostową już wcześniej; obecna niestabilność zdaje się jedynie przyspieszać transformację, która i tak już trwała – podsumowuje Christian Gisy, CEO OLX Group.
W polskim przemyśle poligraficznym i opakowaniowym ten europejski kontekst nabiera dodatkowego znaczenia. Firmy coraz częściej uwzględniają elektromobilność w strategiach zrównoważonego rozwoju, co pomaga w pozyskiwaniu kontraktów od klientów korporacyjnych wymagających raportowania śladu węglowego w całym łańcuchu dostaw. Przejście na pojazdy elektryczne staje się nie tylko kwestią oszczędności, ale także elementem budowania przewagi konkurencyjnej w branży, gdzie ekologia i efektywność kosztowa idą w parze.
Podsumowując, rekordowe ceny paliw działają jak katalizator, który przyspiesza adopcję samochodów elektrycznych wśród polskich przedsiębiorców poligraficznych i opakowaniowych. Dane OTOMOTO pokazują, że transformacja weszła w fazę realnych decyzji zakupowych, opartych na twardej ekonomii. W nadchodzących miesiącach można oczekiwać dalszego wzrostu zainteresowania elektrycznymi flotami dostawczymi, co przełoży się na niższe koszty operacyjne i większą stabilność biznesu w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu rynkowym.
Na podstawie informacji firmy OTOMOTO / OLX Group